Witam, dzisiaj zupełnie inny post niż zazwyczaj. Miała być recka ale czasu brak, dlatego też zamieszczam moją dynie na Halloween. Pierwotny plan był taki, że z kupionej dyni powstanie ciasto i pikantny krem dyniowy... Ale w końcu stwierdziłam, że można się trochę pobawić. Dlatego ostrze w dłoń i tak się ona prezentuje:

Nie wszyscy wiedzą, że uwielbiam malować paznokcie. Jednak nie zadowalam się zazwyczaj zwykłym ich pomalowaniem. Często robię różnego rodzaju wzorki, dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami jednym z nich.
Strasznego Halloween!!
MałaEmily
Oo proszę, Halloweenowe szaleństwo ;)
OdpowiedzUsuńFajne czachy na pazurkach :D
OdpowiedzUsuńKocham Halloween <3 Świetnie ci te pazurki i dynia wyszły ^^
OdpowiedzUsuńJadę do Ciebie i poproszę takie czachy!
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy, z miłą chęcią:D
UsuńCo jak co, ale paznokcie to Ty masz ekstra! :)
OdpowiedzUsuńWow! Ja nawet tej dyni prosto pokroić nie umiem, a co dopiero coś z niej wyciąć. :D
OdpowiedzUsuńNo i paznokcie! *.* Świetne! :D
Jejciu talent masz :D
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńMnie też dopadło Halloweenowe szaleństwo ! :D
U mnie również stoi taka dynia :) A paznokcie masz pięknie pomalowane :)
OdpowiedzUsuńJa spędzam ten jakże cudowny czas w pociągu (znów :D). A ten pikantny krem dyniowy działa na wyobraźnie. Smaczny? Bo jak tak to chce przepis.
OdpowiedzUsuńAle cudowne! Ja właśnie idę z podobną dynią trick or treatować :)
OdpowiedzUsuńPaznokietki są kultowe! Dynia też, już dzisiaj druga, która mi się tak bardzo spodobała! :D
OdpowiedzUsuńPaznokcie super! Ja też zrobiłam taką dynię, pochwalę się na blogu w jutrzejszym poście ;-)
OdpowiedzUsuńTo czekam:D
UsuńAle zajefajne paznokcie!!! @_@
OdpowiedzUsuńFajne pazurki :D Ja za nic w świecie nie potrafiłabym tak pomalować! W zeszłym roku też bawiłam się w wycinanie dyni, a w tym niestety tak się jakoś złożyło, że nie miałam dyni ;)
OdpowiedzUsuńFajne pazurki :)
OdpowiedzUsuń