poniedziałek, 3 grudnia 2012

Zatruty tron - Celine Kiernan



Zatruty tron to pierwsza część trylogii Moorehawke, której akcja osadzona jest w średniowieczu. Główna bohaterka Wynter wraca w bliskie jej sercu strony. Na dwór króla Jonathona, jest on przyjacielem Lorcana, który jest ojcem bohaterki. Wracając w te strony po kilku latach, myślą, że wszystko zastaną w nie zmienionej formie. Wszystko będzie na swoim miejscu, a oni zostaną przywitani z otwartymi ramionami.
Niestety, tak naprawdę nic nie jest tak, jak powinno być. Krok po kroku Wynter odkrywa, że wszystko wokoło się zmieniło. Kotów, które tak uwielbiała i kochała nie ma, a jaj przyjaciel duch ją unika i ucieka na jej widok. Razi, syn króla ogłasza jej jednak najgorszą nowinę. Jego brata Alberon nie ma na dworze, nikt nawet nie wie gdzie on się podziewa i gdzie ukrywa. Wszystkie te koszmarne nowiny spadają na nią jak grom z jasnego nieba. Nie spodziewała się, że królestwo aż tak się zmieni pod jej nieobecność...

Jeśli dziewczyna myślała, że to najgorsze rzeczy jakie usłyszała, to jest w błędzie. Po jakimś czasie dostaje wiadomość, która zwala z nóg. A mianowicie, król nie jest już tym dobrym człowiekiem jakim go pamiętała. Okazuję się, że postanowił on rządzić twardą ręką. Chce aby na tronie zasiadła nieodpowiednia osoba. To wzbudza w dworzanach nie małe zaskoczenie i zniesmaczenie. Dochodzi do wielu niejasności, knucia i zamieszania. Walka wisi w powietrzu, wystarczy chwila nie uwagi i wybuchnie niepostrzeżenie. Co teraz ma zrobić biedna Winter? Tak marzyła o powrocie na dwór, do przyjaciół i ludzi których kocha, a teraz znalazła się w środku tego horroru. Jak potoczą się jej losy?

Po książkę sięgnęłam bo spodobał mi się jej opis. Choć muszę powiedzieć, że nie miałam okazji jeszcze czytać książki, której akcja toczy się w średniowieczu. Trochę się obawiałam, że może to być nie mój klimat. Jednak moje obawy były bezpodstawne! Książka mnie oczarowała i porwała w swój świat. 

Akcja książki na początku toczy się leniwie, ale tylko po to aby dosłownie za chwile dostarczyć czytelnikowi mnóstwa zagadek i tajemnic do rozwiązania. Każda strona przynosi niesamowite wrażenia, których chcemy więcej i więcej. Bardzo spodobał mi się język jakim posłużyła się autorka. Był on stylizowany na średniowieczny klimat, barwny i bogaty. Opisy nieźle stworzone, które pobudzają wyobraźnię. Dostarczają one mnóstwa informacji są wyczerpujące ale nie przydługie, przy których czytelnik mógłby czuć się znużony. 

Główna bohaterka zasługuje na duży plus, ponieważ pomimo tak młodego wieku radzi sobie doskonale z przeciwnościami losu. Posiada ona silny charakter, jest odważna potrafi zadbać o to, co ma dla niej największe znaczenie. Na pewno nie jest nudna, bezpłciowa czy drażniąca. Swoją postawą pokazuje, że niczego się nie boi i jest w stanie zrobić wszystko, żeby tylko dowieść prawdy. 
Na wspomnienie zasługuje również Christopher, który jest tajemniczą postacią ale jakże interesującą. Jest odważny i nieustraszony, nie boi się mówić co myśli i zdecydowanie jest moim ulubieńcem.

Pozycja ta pomimo, że opisuje losy nastolatków, to jednak nie znajdziemy w niej błahych problemów. Nie ma miejsca w niej na nieszczęśliwą miłość czy użalanie się nad niesprzyjającym losem. W niej ciągle obecny jest duch walki, nieśmiertelna determinacja oraz chęć zwycięstwa i wolności, a przy tym wszystkim strach. Strach, z którym każdy z bohaterów musi sobie radzić tak jak potrafi najlepiej.

Książka ląduje na półce z pozycjami ulubionymi! Nie ma innego wyjścia, zafascynowała i oczarowała mnie całkowicie. Świat przedstawiony w książce jest magiczny i niezwykle ujmujący,  bohaterowie oryginalni, a każdy z nich ma niepowtarzalny charakter. Autorka miała świetny pomysł na historię, który wykorzystała umiejętnie, dlatego już teraz nie mogę się doczekać jak potoczą się losy trójki bohaterów, którzy spotkają na swojej drodze zapewne nie jedną przeszkodę.

Moja ocena to 6/6

Za możliwość poznania Wynter, Christophera i Raziego dziękuję bardzo Grupie Wydawniczej Publicat



P.s Ten weekend był naprawdę baaardzo intensywny. Dawno takiego nie miałam, dlatego w piątek nie pojawiła się powyższa recka. Teraz czas w końcu się wyspać...

Swoją drogą czemu ten czas tak szybko leci? Nawet nie wiem kiedy minął mi listopad, a tu już grudzień. Ale dobrze nastraja mnie perspektywa zbliżających się świąt:)

***

Mikołajki i święta tuż, tuż... Moja koleżanka robi własnoręcznie piękne ozdoby dlatego jeśli nie macie pomysłu na prezenty zachęcam do odwiedzenia strony, do której link znajduje się TUTAJ:












Pozdrawiam gorąco bo mróz!
MałaEmily

25 komentarzy:

  1. Oj, to mnie zachęciłaś! Jakbym znalazła w pakiecie, to zażyczę sobie pod choinkę... Coś właśnie czułam, że to naprawdę dobra książka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W księgarni internetowej Gandalf jest ta trylogia w zestawie po naprawdę dobrej cenie :)

      Usuń
  2. Niestety (lub stety!) jeszcze nie czytałam tej książki, ale jest już na mojej półce i czeka na swój czas w święta <3 Aaach, nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię książki fantasy, których akcja osadzona jest w średniowieczu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Si si i jeszcze raz si! Lubiem, a dzisiaj dostałam dwie kolejne części trylogii *_* Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu sięgnąć po ten cykl.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki w klimatach średniowiecza ;) A zdanie: "Nie ma miejsca w niej na nieszczęśliwą miłość czy użalanie się nad niesprzyjającym losem" zdecydowało, że kiedyś się za nią rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja się cieszę, że książkę już posiadam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Może być ciekawa jednak boję się tych średniowiecznych klimatów. Jeszcze zobaczymy;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak na początku podchodziłam do takich książek:)

      Usuń
  9. oo jeśli tak ją polecasz to muszę kiedyś przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesli znajdę w bibliotece, wypożyczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za fantasy nie przepadam, ale fantasy osadzone w średniowieczu to już temat wart poznania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznaję, że książka zapowiada się bardzo interesująco. Po Twojej recenzji rozejrzę się za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam tę książkę z biblioteki, czeka w kolejce
    asymaka.blog.interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm, pierwsze słyszę, ale za to zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Potwierdzam ^^ Zasługuje na taką ocenę, jest rewelacyjna! Dzięki niej od wielu lat polubiłam średniowiecze, którego wprost nie cierpiałam! "Zatruty tron" wciąga, a Christopher nadaje barw tej książce ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak samo. Nie lubiłam średniowiecza a po tej książce pokochałam:D

      Usuń
  16. Książka znajduje się na mojej liście must have!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamy bardzo zbieżne opinie na temat tej książki :D Już nie mogę się doczekać kiedy dorwę się do kolejnych części :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tę książkę do recenzji i niedługo się za nią zabiorę. :3 Zanim jeszcze założyłam bloga nasłuchałam się pozytywnych opinii i zawsze stała na półce w bibliotece. ^^ Teraz najwyższa pora, żeby ją przeczytać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdzieś mi się obiło o uszy, ale nie waliło drzwiami i oknami.:)
    Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba Ci się tom pierwszy? To tylko początek! Drugi tom jest prześwietny, polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń