Akcja książki dzieje się w XIX-wiecznej Anglii. Główna bohaterka to Catherine Fenton, która żyje dosyć spokojnie i dostatnie. Jest ona dziedziczką fortuny po dziadku, jednak aby ją dostać musi wyjść za mąż. Jest to dla niej ciężki krok, tym bardziej, że ojciec, któremu zależy jedynie na pieniądzach wybrał jej kandydata na męża. Jest nim Algeron Withers, który jest okrutny, nie szanuje swojej narzeczonej, a nie urywa również, że Catherine po ślubie będzie podle traktowana, niczym służąca. Nie jest ona zachwycona perspektywą swojego przyszłego życia i chciałaby go uniknąć. W międzyczasie spotyka ona Benjamina Hawskmoora, który nie ukrywa, że najważniejsze są dla niego pieniądze i nic poza tym. Określany jest jako łowca posagów, zarozumiały cynik bez serce. Panna Catherina będzie miała masę problemów przez Bena. Jednak jak się potoczą losy tej dwójki? Tego nie zdradzę...
Muszę powiedzieć, że jest to pierwszy raz kiedy zetknęłam się z romansem historycznym. Nigdy jakoś mnie nie ciągnęło do tego typu książek. Uważałam, że nie są one dla mnie, będę się tylko nudzić przy nich, a i fabuła mi się nie spodoba. Jednak gdy dostałam szansę na przeczytanie takowej książki to chętnie skorzystałam, pomyślałam nawet, że może to właśnie znak, żebym przekonała się do nich. I powiem krótko, nie zawiodłam się.
Zacznę od tego co przykuło moją uwagę w pierwszej kolejności - to wydanie książki. Jest ono dopracowane znakomicie. Twarda matowa okładka, okładka która przykuwa uwagę, a na niej przystojny pan, który kusi zgrabnie położoną rączką na nóżce "niewinnej" niewiasty. Co jeszcze mi się podoba to, to że każdy jeden rozdział jest ładnie ozdobiony delikatnym wzorkiem, a tekst książki jest przejrzysty. Zawsze zwracam na to uwagę, ponieważ dzięki temu łatwiej się czyta daną pozycję.
Muszę przyznać, że autorka napisała naprawdę fajną i ciekawą książkę. Barwnie opisała losy bohaterów, którzy żyli w XIX-wiecznej Anglii. Jak to kobiety były traktowane gorzej od mężczyzn, a ich jedyną rolą było zaspokajanie zachcianek ich mężów czy kochanków. Gdzie najbardziej liczył się status społeczny pochodzenie, a małżeństwa były tylko sprawą formalną, bez miłości, jedynie dla interesu czy pieniędzy. Autorka posłużyła się lekkim i barwnym językiem, który jest przyjemny w odbiorze, a książkę czyta się bardzo szybko. Do tego bohaterowie są ciekawie wykreowani, nie przeidealizowani, których naprawdę nie da się nie polubić.
To książka, która obfituje w wartką akcje, namiętność oraz sporo intryg i kłótni. Autorka fajnie połączyła historię z gorącym romansem, który się rodzi miedzy Catherine i Benem. Jest on gwałtowny ale nie nachalny. W książce znajdziemy pożądanie nienawiść, miłość - całkiem przyjemna mieszanka wybuchowa. To nie skomplikowana historia, która porwie przede wszystkim żeńskie grono czytelnicze oraz pozwoli na zrelaksowanie się po ciężkim dniu w szkole czy pracy. Zapewniam, że nikt nie będzie się nudził.
Moja ocena to 4,5/6
Moja ocena to 4,5/6
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Harlequin Mira

