Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupa Wydawnicza Publicat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupa Wydawnicza Publicat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 marca 2013

Zapowiedzi - kwiecień 2013

Tytuł: Intruz (wydanie filmowe)
Autor: Stephanie Meyer 
Wydawnictwo: Grupa wydawnicza Publicat 
Data premiery: 4 kwiecień 2013
Nasz świat opanował niewidzialny wróg. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich na pozór niezmienione życie. W ciele Melanie jednej z ostatnich dzikich istot ludzkich zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Wertuje ona myśli Melanie w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów. Tymczasem Melanie podsuwa jej coraz to nowe wspomnienia ukochanego mężczyzny, Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wagabunda nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać. Wkrótce Wagabunda i Melanie stają się mimowolnymi sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, bez którego nie mogą żyć. 


Tytuł: Ostatnie wrota 
Autor E.J. Allibis 
Wydawnictwo: Damidos 
Data premiery: 8 kwiecień 2013
Dwanaście i pół tysiąca lat temu koniec nieosiągalnego marzenia wstrząsnął Sefirą i światem ludzi. Tylko cztery istoty wiedziały o tej tajemnicy. Po tysiącleciach jedno z czworga postanawia wydobyć na światło dzienne trzy sekretne przejścia: Wrota łączące Sefirę z Ziemią. Jednak pewne nieprzewidziane zdarzenie zapoczątkowuje nieodwracalny mechanizm niszczący. Aby zapobiec destrukcji, należy odszukać trzy klucze ukryte w bardzo odległych i niedostępnych miejscach. To wyścig z czasem. Kto chce zatrzymać odliczanie, nie jest w stanie tego zrobić. A kto może ocalić Ziemię, nie zna tej historii. Koniec ma się wypełnić w początku przyszłości bez przeszłości. 


Tytuł: Michael Vey. Więzień celi 25 
Autor: Richard Paul Evans 
Wydawnictwo: Fabryka słów 
Data premiery 12 kwiecień 2013
Jestem Michael Vey. Jestem więźniem samego siebie. To moja historia. Może trochę dziwna, lecz moja. Mam 14 lat i jestem zwyczajnym nastolatkiem, jakich wielu. Jak ty i twoi rówieśnicy. Czasem zwracam na siebie uwagę przez moją chorobę – zespół Tourette'a – spokojnie, da się z tym żyć! Mam w sobie coś jeszcze – prąd elektryczny. Nie wszyscy o tym wiedzą. To czyni mnie wyjątkowym. Z tego właśnie powodu ktoś stara się mnie złapać.



Tytuł: Nieustraszony. Reckless 
Autor: Cronelia Funke 
Wydawnictwo: Egmont 
Data premiery: 17 kwiecień 2013
Na Jakubie Recklessie ciąży Klątwa Czerwonej Nimfy – ćma, którą chłopak nosi na sercu, już wkrótce ugryzie po raz ostatni, ucinając nić jego życia. Jakub wraz z wierną Lisicą muszą znaleźć antidotum. Ale ani woda z zaczarowanej studni sułtana, ani krew nordyckiego dżina nie pomagają. Jedyna nadzieja w legendarnej kuszy, niebezpiecznej broni, zdolnej jednym strzałem unicestwić całe armie lub ożywić zmarłego. Rozpoczyna się wyścig z czasem, bowiem kuszy szuka również jeden z najlepszych łowców skarbów – goyl Neron.


Tytuł: Angelfall 
Autor: Susan Ee 
Wydawnictwo: Filia 
Data premiery: 17 kwiecień 2013
Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?

Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.




Teraz tak zważyłam, że wszystkie przedstawione przeze mnie okładki są niebieskie. Znaleźliście coś dla siebie? Na którą pozycję czekacie najbardziej? Ja z niecierpliwością czekam na Angelfall i Ostatnie wrota.

  
***

Przy okazji chciałabym wszystkich przeprosić za moją nieobecność w tym tygodniu. Nic nie pojawia się nowego u mnie, a na wasze blogi zaglądam rzadko. Niestety ale mam dużo na głowie i po prostu brak mi czasu, dzisiaj znalazłam wolną chwilę dlatego postanowiłam przedstawić zapowiedzi. Myślę, że jutro bądź w niedzielę wrócę do regularnego blogowania:)

Trzymajcie się ciepło
MałaEmily 

czwartek, 14 lutego 2013

Królestwo cieni - Celine Kiernan



Główna bohaterka Wynter po ucieczce z zamku podróżuje przez tajemniczo wyglądające tereny w poszukiwaniu Alberona. Chce się dowiedzieć co takiego wydarzyło się podczas jej nieobecności na dworze Jonathona, że jej brat wyjechał, a słuch o nim zaginął. Oprócz tego jej głowę zaprząta myśl o ojcu, który nie czuł się najlepiej podczas jej odejścia. Dziewczyna długo bije się z myślami czy czasem nie wrócić, jednak dała słowo, którego musi dotrzymać. Dlatego podróżuje coraz to dalej i dalej, musi uważać na czające się w ciemnościach zagrożenia, tym bardziej, że jako kobieta podróżuje samotnie. Pewnego wieczoru w niezwykłych okolicznościach na swojej drodze spotyka Raziego i Christophera. Jest to dla niej nie małe zaskoczenie, że w tak dużym lesie trafiła akurat na nich. Uradowana i szczęśliwa dołącza do nich i od tej pory stanowią team, który dąży do odkrycia prawdy. Jest to jednak niebezpieczna podróż, która nie raz potoczy się nie po ich myśli, w końcu nigdy nie wiadomo na co można natrafić w ciemnych zakątkach lasu....

Nie sądziłam, że druga część będzie jeszcze lepsza od pierwszej. Królestwo cieni porywa momentalnie do swojego świata. Poznajemy w niej dalsze losy trzech dzielnych bohaterów, którzy dla odkrycia pracy są w stanie poświęcić naprawdę wiele. Fabuła nabiera rumieńców, jest zaskakująca, trzyma czytelnika w napięciu i nie pozwala na oderwanie się od lektury. Nie znajdziemy w niej jednak licznych bitew ani wielkich kałuży krwi, cała historia owiana jest tajemnicą, zagadką, gdzie czytelnik trzymany jest w ciągłej niewiedzy.

Bohaterowie i w tej części nie zawiedli, po raz kolejny spotykamy się z wyrazistymi postaciami, które umilają nam czas. Są one naturalne i jak najbardziej autentyczne, podczas tej wyprawy dostrzegamy w nich zmiany. Są skryci, a targające w nich emocje potęgują w nich strach o przebieg całej podróży. Chociaż nikt tego głośno nie mówi da się wyczuć napięcie i nerwy, które im towarzyszą. Podczas czytania śledziłam ich losy z wypiekam na twarzy, ciągle miałam mało i mało. Zdarzyły się momenty gdzie męskie postaci - Razi i Christopher mnie irytowały choć wiem, że takowe zachowanie było konieczne. Zaznaczę od razu, że takie sytuacje zdarzyły się może ze trzy razy, także w odbiorze całości absolutnie nie miały znaczenia.

Język jakim autorka się posługuje jest przystępny, a czytanie sprawia wielką przyjemność. Jest on bardziej swobodny, gdyż nie znajdziemy już w nim dworskich zwrotów, które panowały w pierwszej części. Pomimo tego nadal można odczuć średniowieczny klimat jaki w niej panuje.

Mówiłam już kiedyś, że ta seria jest moją ulubiona? Nie? No to teraz Wam zapowiadam wszem i wobec, że ta trylogia jest niesamowita i ląduje na pierwszym miejscu na półce ulubionych. Bije wszystkie inne książki na głowę za niesamowicie wciągająca historię. Za pięknych i soczystych bohaterów, którzy skradli moje serce oraz za tajemnice, zagadki i intrygi. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać... Książka ta, a może lepiej powiedzieć trylogia zaciekawi fanów fantastyki oraz średniowiecznych klimatów. Natomiast z tym konkretnie tomem muszą się zaznajomić osoby, które miały już styczność z pierwszą część, a jeśli ktoś nie czytał to gorąco zachęcam!

Moja ocena 6/6

Za książkę dziękuję Grupie wydawniczej Publicat:



Pozdrawiam
MałaEmily!

poniedziałek, 11 lutego 2013

Wieczna księżniczka - Philippa Gregory


Historia "wiecznej księżniczki" osadzona jest w XV-XVI wiecznej Anglii. Przedstawia ona Katarzynę Aragońską jest córką wielkich wojowników - Izabeli Kastylijskiej oraz Ferdynanda Aragońskiego. Poznajemy ją jako małą dziewczynkę, jej burzliwe dzieciństwo oraz jej ciężką i wypełnioną trudem drogę ku władaniu państwem. Od kiedy skończyła trzy latka została obiecana Arturowi, księciu Walii. Kiedy zbliża się czas zamążpójścia porzuca swoja ojczyznę  i wybiera się do Anglii aby lepiej poznać swojego przyszłego męża. Jednakże jej relacje z młodym księciem nie należą do udanych, wzajemnie sobie dokuczają, a ich wieczne potyczki przywołują uśmiech na twarzy.  Kiedy to już porzuciłam myśl o wielkim uczuciu następuję wielkie zawirowanie, a pomiędzy dwojgiem młodych ludzi zaczyna rodzić się uczucie. Niestety na nowo odkryte małżeństwo nie trwa długo, Artur umiera, a Katarzyna obiecuje mu na łożu śmierci, że zostanie królową Anglii. I tak po wielu staraniach wychodzi ona za mąż po raz drugi, tym razem za brata Artura, Henryka VIII. Anglia pod rządami młodej pary zmienia się całkowicie. Jednak nie tylko ona staje przed wyzwaniem, sama królowa Katarzyna ulega przeobrażeniu - z zagubionej dziewczyny staje się kobietą o silnym charakterze, niezależna, waleczna, która osiąga wiele dzięki umiejętnościom wyniesionym z rodzinnego domu. Jak potoczą się jej dalsze losy?

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorka. Zachęcona kilkoma pozytywnymi recenzjami postanowiłam sama zaznajomić się z książkami tej autorki, która tworzy swe dzieła na podstawie wydarzeń historycznych. Co o niej myślę...? O tym poniżej:

Nie będę tutaj ściemniać, że od pierwszej strony książka mnie wciągnęła. Pierwsze kilka rozdziałów czytałam ze znużeniem, a wszystko wokoło mnie rozpraszało. Nie mogłam się wbić w fabułę, a bohaterowie książki nie wywarli na mnie jakiegoś większego wrażenia.  Jednakże ku mojemu zaskoczeniu po tych kilku niezbyt udanych rozdziałach książka zaczęła mi się podobać, fabuła się rozkręciła, a czytanie sprawiło mi przyjemność. I tak oto zostałam pochłonęła w całości i tak naprawdę nie wiem kiedy skończyłam to potężne tomiszcze.

Autorka postarała się i przygotowała kawał ciekawej historii. Obfituje ona w liczne intrygujące wątki, oczywiście stylizacja na dawny wiek wypadła wiarygodnie, a zagłębiając się dalej i dalej miało się odczucie, że jest się naocznym świadkiem przedstawionej historii. Postacie drugoplanowe barwne jednak to Catalina jest w centrum uwagi. Jest ona silną kobietą, dobrze wie czego chce i zawsze to otrzymuje. Dzielnie walczy o wszystko na czym jej zależy, jej postać naprawdę została bardzo fajnie wykreowana. Jest niezwykle dzielna, silna, a co najważniejsze zdeterminowana.

Trochę obawiałam się sięgając po takiego typu książkę, nie zbyt lubiłam historię w szkole i zawsze wydawała mi się ona nudna. Myślałam, że z tą pozycją będzie podobnie, jakże się zdziwiłam i pozytywnie zaskoczyłam. Autorka pokazała, że w sposób ciekawy można przedstawić fakty historyczne, które czytelnika nie zanudzą, a tylko podsycą apetyt na jeszcze więcej. Cieszę się, że mogłam przeczytać książkę, w której zostały ukazane żony słynnego króla jakim był Henryk VIII. Uznaję to pierwsze spotkanie za udane, gdyż autorka posiada niezwykły dar pisania. Jej styl jest nienaganny, język przystępny, bohaterowie wyraziści, a fani licznych opisów będą usatysfakcjonowani. Jak dla mnie książka godna polecenia!


Moja ocena +4/6


Za książkę dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat

Pozdrawiam MałaEmily

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Demony. Pokusa - Lisa Desrochers



Głowna bohaterka to siedemnastoletnia Frannie Cavanaugh. Pochodzi ona z licznej katolickiej rodziny, która jest głęboko wierząca. Jak na złość sama bohaterka nie wierzy w istnienie Boga, nie wierzy również w miłość. Sama zmaga się z zalotami byłego chłopaka, który po wyznaniu jej miłości został odesłany z kwitkiem. Pewnego razu do szkoły przybywa nowy uczeń, Luc. Frannie od razu zwraca na niego uwagę, na dodatek zostaje on jej nowym partnerem w zajęciach. Przybył on do Haden High ze specjalna misją i nie w głowie mu żadne miłostki. Ma on specjalnie zadanie - posiąść duszę Frannie i ją oznaczyć. Jest to jego najważniejszym zdaniem w całej karierze. Dlatego nic nie stanie mu na drodze w dokonaniu tego. Jednak nigdy nie jest tak kolorowo. W szkole, pewnego dnia pojawia się Gabriel, nieziemsko przystojny anioł. Który ma również za zadanie oznaczyć duszę dziewczyny, dla nieba. Tutaj zaczyna toczyć się walka, kto lepszy, kto sprytniejszy... Niespodziewanie na drodze Lucowi staje uczucie jakim zaczyna darzyć dziewczynę... Czy pozwoli, aby ono się rozwinęło? Czy postawi się swojemu Panu? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Gabriel? I w końcu kto oznaczy duszę Frannie?


Po książkę już dawno chciałam sięgnąć. Zachęcający opis, ciekawa okładka do tego, dosyć wysokie oceny z jakimi się spotykałam. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Ale czy historia zawarta w tej książce mi się podobała....?

Pozycję tą czyta się szybko, za sprawą prostego języka jakim się posłużyła autorka. Narracja książki pozwala na poznanie uczuć, oraz zmian zachodzących w Lucu oraz Frannie, dzięki temu, że książka podzielona jest na narrację przedstawioną oczami każdego z osobna. Jednak niestety przez to od razu, bez żadnych domysłów dowiadujemy się, kto będzie wiódł prym w sercu bohaterki. Myślę, że fajnie było by również poznać punkt widzenia Gabriela i to jak on wszystko odczuwa. 

Główna bohaterka nie zwróciła szczególnie mojej uwagi. Zwykła nastolatka, czasami irytująca, niezdecydowana, tak naprawdę niczym nie wyróżniająca się. Luc i Gabriel natomiast to moi ulubieńcy. Każdy inny, uparty do tego niesamowicie przystojny. Oboje dzielnie walczyli o względy Frannie, dbali o nią. Czegóż chcieć więcej. Pomimo tego, że w książce znalazł się nieśmiertelny trójkąt miłosny, to przypadł mi on do gustu. Polubiłam zaczepki tych dwojga ich wymiany zdań. Na wspomnienie zasługują również przyjaciółki, Riley i Taylor, dwie zawarowane dziewczyny, które urozmaicały fabułę.

Muszę powiedzieć, że podobał mi się motyw walki dobra ze złem o duszę bohaterki. Nie spotkałam się z czymś takim, dlatego była to dla mnie nowość. Mimo to myślę, że że mogła być ona bardziej dopracowana, momentami czegoś mi brakowało. Fabuła książki dosyć rozbudowana i ciekawa. Nie powiem zdarzały się momenty kiedy moje zaciekawienie słabło i miałam ochotę książkę odłożyć na bok. Jednak jak to zazwyczaj bywa w drugiej połowie książki historia nabiera rozpędu.


Książka moim zdaniem nie jest arcydziełem, nie należy się zbytnio nastawiać na coś poważniejszego. Od tak, miła, przyjemna, choć trochę schematyczna historia, która jest dla osób, które szukają lekkiej pozycji przy, której można się odprężyć. Dobra będzie również dla nastolatków, ja takowym już dawno nie jestem, a i tak miło ją wspominam.

Moja ocena to 3,5/6



Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat



***



Na koniec pochwalę się wynikiem. Mój blog właśnie przekroczył 10 000 odsłon! W życiu nie przypuszczałam, że osiągnę taką liczbę. Dziękuję Wam bardzo serdecznie, że odwiedzacie mojego bloga oraz za to, że pozostawiacie licznie komentarze. To powoduje uśmiech na mojej twarzy oraz wielką satysfakcję. Buziaki:*


Pozdrawiam 
MałaEmily!


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Zatruty tron - Celine Kiernan



Zatruty tron to pierwsza część trylogii Moorehawke, której akcja osadzona jest w średniowieczu. Główna bohaterka Wynter wraca w bliskie jej sercu strony. Na dwór króla Jonathona, jest on przyjacielem Lorcana, który jest ojcem bohaterki. Wracając w te strony po kilku latach, myślą, że wszystko zastaną w nie zmienionej formie. Wszystko będzie na swoim miejscu, a oni zostaną przywitani z otwartymi ramionami.
Niestety, tak naprawdę nic nie jest tak, jak powinno być. Krok po kroku Wynter odkrywa, że wszystko wokoło się zmieniło. Kotów, które tak uwielbiała i kochała nie ma, a jaj przyjaciel duch ją unika i ucieka na jej widok. Razi, syn króla ogłasza jej jednak najgorszą nowinę. Jego brata Alberon nie ma na dworze, nikt nawet nie wie gdzie on się podziewa i gdzie ukrywa. Wszystkie te koszmarne nowiny spadają na nią jak grom z jasnego nieba. Nie spodziewała się, że królestwo aż tak się zmieni pod jej nieobecność...

Jeśli dziewczyna myślała, że to najgorsze rzeczy jakie usłyszała, to jest w błędzie. Po jakimś czasie dostaje wiadomość, która zwala z nóg. A mianowicie, król nie jest już tym dobrym człowiekiem jakim go pamiętała. Okazuję się, że postanowił on rządzić twardą ręką. Chce aby na tronie zasiadła nieodpowiednia osoba. To wzbudza w dworzanach nie małe zaskoczenie i zniesmaczenie. Dochodzi do wielu niejasności, knucia i zamieszania. Walka wisi w powietrzu, wystarczy chwila nie uwagi i wybuchnie niepostrzeżenie. Co teraz ma zrobić biedna Winter? Tak marzyła o powrocie na dwór, do przyjaciół i ludzi których kocha, a teraz znalazła się w środku tego horroru. Jak potoczą się jej losy?

Po książkę sięgnęłam bo spodobał mi się jej opis. Choć muszę powiedzieć, że nie miałam okazji jeszcze czytać książki, której akcja toczy się w średniowieczu. Trochę się obawiałam, że może to być nie mój klimat. Jednak moje obawy były bezpodstawne! Książka mnie oczarowała i porwała w swój świat. 

Akcja książki na początku toczy się leniwie, ale tylko po to aby dosłownie za chwile dostarczyć czytelnikowi mnóstwa zagadek i tajemnic do rozwiązania. Każda strona przynosi niesamowite wrażenia, których chcemy więcej i więcej. Bardzo spodobał mi się język jakim posłużyła się autorka. Był on stylizowany na średniowieczny klimat, barwny i bogaty. Opisy nieźle stworzone, które pobudzają wyobraźnię. Dostarczają one mnóstwa informacji są wyczerpujące ale nie przydługie, przy których czytelnik mógłby czuć się znużony. 

Główna bohaterka zasługuje na duży plus, ponieważ pomimo tak młodego wieku radzi sobie doskonale z przeciwnościami losu. Posiada ona silny charakter, jest odważna potrafi zadbać o to, co ma dla niej największe znaczenie. Na pewno nie jest nudna, bezpłciowa czy drażniąca. Swoją postawą pokazuje, że niczego się nie boi i jest w stanie zrobić wszystko, żeby tylko dowieść prawdy. 
Na wspomnienie zasługuje również Christopher, który jest tajemniczą postacią ale jakże interesującą. Jest odważny i nieustraszony, nie boi się mówić co myśli i zdecydowanie jest moim ulubieńcem.

Pozycja ta pomimo, że opisuje losy nastolatków, to jednak nie znajdziemy w niej błahych problemów. Nie ma miejsca w niej na nieszczęśliwą miłość czy użalanie się nad niesprzyjającym losem. W niej ciągle obecny jest duch walki, nieśmiertelna determinacja oraz chęć zwycięstwa i wolności, a przy tym wszystkim strach. Strach, z którym każdy z bohaterów musi sobie radzić tak jak potrafi najlepiej.

Książka ląduje na półce z pozycjami ulubionymi! Nie ma innego wyjścia, zafascynowała i oczarowała mnie całkowicie. Świat przedstawiony w książce jest magiczny i niezwykle ujmujący,  bohaterowie oryginalni, a każdy z nich ma niepowtarzalny charakter. Autorka miała świetny pomysł na historię, który wykorzystała umiejętnie, dlatego już teraz nie mogę się doczekać jak potoczą się losy trójki bohaterów, którzy spotkają na swojej drodze zapewne nie jedną przeszkodę.

Moja ocena to 6/6

Za możliwość poznania Wynter, Christophera i Raziego dziękuję bardzo Grupie Wydawniczej Publicat



P.s Ten weekend był naprawdę baaardzo intensywny. Dawno takiego nie miałam, dlatego w piątek nie pojawiła się powyższa recka. Teraz czas w końcu się wyspać...

Swoją drogą czemu ten czas tak szybko leci? Nawet nie wiem kiedy minął mi listopad, a tu już grudzień. Ale dobrze nastraja mnie perspektywa zbliżających się świąt:)

***

Mikołajki i święta tuż, tuż... Moja koleżanka robi własnoręcznie piękne ozdoby dlatego jeśli nie macie pomysłu na prezenty zachęcam do odwiedzenia strony, do której link znajduje się TUTAJ:












Pozdrawiam gorąco bo mróz!
MałaEmily

wtorek, 27 listopada 2012

Pocałunek anioła - Mary-Claire Helldorfer


Ivy to nastolatka, której życie, jakby mogło się wydawać jest bajkowe. Jest piękna, posiada grono oddanych przyjaciół,  potrafi grać na pianinie i śpiewać, a jej mama wychodzi za bogatego faceta. Jednak jej życie nie zawsze było takie kolorowe, wcześnie straciła ukochanego ojca i została sama wraz z mama i bratem w małym mieszkaniu. Wierzy ona w istnienie aniołów. Posiada liczną kolekcję figurek, którym nadaje imiona, a także modli się do nich w ciężkich chwilach. Uwagę na Ivy zwrócił najprzystojniejszy chłopak w szkole, bożyszcze nastolatek. Chłopak, w którym kochają się wszystkie dziewczyny i jakby mogłobyć inaczej - sportowiec. Mianowicie pływak o pięknych barczastych ramiona. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Ivy absolutnie nie zwraca uwagi na niego. Tristan dwoi się i troi, a ona zostaje obojętna na jego zaloty.
Po jakimś czasie jednak dziewczyna dostrzega Tristiana i zakochuje się w nim wzajemnością. Spędzają oni miłe chwile we dwoje, rozmawiając, śmiejąc się. Nic nie może stanąć im na drodze.... A jednak, pewnego dnia jadąc na kolację do restauracji są ofiarami wypadku samochodowego. Chłopak niestety ginie na miejscu...

Kiedy przeczytałam o tej książce miałam wielką ochote ją przygarnąć. Opis na okładce mnie zachęcił i zaciekawił. A dlaczego? Ponieważ bardzo lubię anioły w książkach, są piękne i zawsze, wokoło nich jest dużo magii. Chciałam coś lekkiego i przyjemnego. Czy to otrzymałam?

Książka porusza temat miłości nastolatków, przyjaźni, szczęścia, utraty oraz co najważniejsze wiary w moc aniołów. Jest to jeden z głównych wątków poruszany w książce, z który stykamy się w drugiej połowie książki. Nie ukrywam, że na samym początku się nieco nudziłam. Jednak potem wątek Tristana jako anioła zrekompensował mi wszystko. Podobało mi się jak został ujęty, stworzony i opisany. Myślę, że zostało to zrobione w sposób dosyć ciekawy i interesujący.

Czyta się ją szybko, a fabuła wciąga. Wszystko to dzieje się za sprawą stylu pisania autorki, który jest niezwykle lekki. Fajna, oryginalna historia, uzupełniona odrobiną humoru co stwarza książkę przyjemniejszą w odbiorze. Nie jest ona dużych rozmiarów dlatego myślę, że każdy poradzi z nią sobie w jeden spokojny wieczór. Co mi się również spodobało w książce? To, to że opisany wątek miłosny nie jest absolutnie przesłodzony. Nie ma tutaj mowy o miłości od pierwszego wejrzenia, jak to często bywa w młodzieżowych romansach . Ich miłość rodzi się powoli i dojrzewa dzień po dniu. 

Przejdę teraz do rzeczy mniej przyjemnych. Akcja do połowy książki biegła leniwie i spokojnie. Momentami aż za wolno, nabiera ona rozpędu dopiero w połowie historii. Nie spodobało ni się, że książkę rozpoczyna fragment wypadku samochodowego. Już od samego początku wiemy czego będziemy świadkami. Nie mamy możliwości na snucie jakichkolwiek domysłów czy okoliczności śmierci Tristana. 

Sądzę, że książka miała być jedynie wprowadzeniem i zarysem całej historii. Abyśmy wiedzieli z czym mamy do czynienia i jak to wszystko wygląda. A w dalszych tomach możemy spodziewać się wielu ciekawych zwrotów akcji. Przyrodni brat Ivy może również namieszać w życiu głównej bohaterki. 

Książkę pomimo tych kilku minusów oceniam pozytywnie, jest lekka miła i przyjemna. Myślę, że będzie ona idealna dla osób, które chcą się oderwać od rzeczywistości, a nie mają ochoty na nic konkretnego i ambitnego. Pozwoli Wam ona na chwilę wytchnienia w ten szary i ponury, prawie grudniowy dzień. Ja na pewno sięgnę po kolejne części, bo zostałam zaintrygowana koncówką tego tomu. Myślę, że sprawy mogą się nieco skomplikować.

Moja ocena: 4/6



Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Grupie Wydawniczej Publicat


P.s już w piątek postaram się umieścić moją recke o książce "Zatruty Tron" - Celine Kiernan. Jedynie co moge powiedzieć to jestem zachwycona!

Pozdrawiam
MałaEmily!