Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Damian Dibben. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Damian Dibben. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

Circus Maximus - Damian Dibben


Jake jest szczęśliwy bo po długich i ciężkich dniach w końcu jest wraz z rodzicami w kwaterze Strażników historii. Po walce oraz wielu przeżyciach cieszy się, że w końcu są razem. W międzyczasie dowiedział się kim są naprawdę jego rodzice oraz co się stało z jego bratem. Chłopak dowiedziawszy się prawdy nadal ma nadzieję, że uda mu się odnaleźć Filipa. Jednak zanim do tego przystąpi musi poradzić sobie z inną przerażającą myślą. Topaz zniknęła i tak naprawdę nikt nie wie w jakim miejscu oraz czasie znajduję się w historii. Chłopak tym bardziej jest zasmucony tą sytuacją, gdyż darzy dziewczynę uczuciem, o którym jednak nie zdążył jej powiedzieć. Na domiar złego misja, w której agenci mieli odebrać dostawę antidotum zakończyła się fiaskiem. Nastroje w kwaterze są napięte, teraz żeby odnaleźć przyjaciółkę, Jake będzie musiał wyruszyć w bardzo odległą podróż, która będzie męcząca. To epoka, o której tak naprawdę nikt nie pomyśli, a mianowicie Starożytny Rzym. Jak sobie poradzi chłopak, który jest nowicjuszem w tej dziedzinie? 

Cieszę się, że tak szybko mogłam przeczytać kolejną część Strażników historii. Poprzedni tom skończył się w takim momencie, że z niecierpliwością czekałam na kontynuację. Byłam bardzo ciekawa jak potoczą się ich losy oraz czy drugi tom spodoba mi się tak bardzo jak poprzedni...

Tak jak przy poprzedniej części, muszę wspomnieć, że uwielbiam czarne charaktery i jestem zadowolona, że w tej części się nie zawiodłam. Podoba mi się to jak sytuacje z nimi w roli głównej są opisane. Z zainteresowaniem śledziłam ich poczynania oraz to jak kują swoje mroczne plany. 
Ogólnie rzecz biorąc książka podoba mi się za to, że ciągle się w niej coś dzieje, nie ma tak naprawdę czasu na nudę czy ziewanie podczas niej, akcja toczy się równie szybo jak w pierwszej części. Dlatego czyta się ją błyskawicznie, jak tylko pochłonęłam pierwszy rozdział to przepadłam na dobre. Nie odpuściłam do ostatniego zdania. Na duży plus zasługuje też to, że wątek miłosny między Jake a Topaz nie był przytłaczający i nachalny. Pojawiał się on, jednak nie przyćmiewał całej przygody tylko ładnie dopełniał całość.

Tak jak w pierwszej części tak teraz towarzyszymy tróje bohaterów, którzy wyruszają w niebezpieczne misje do dawnych czasów. Mamy tutaj Jake, który jest odważny i czasami lekkomyślny. Często sam pakuje się w kłopoty, co czasem może irytować, jednak ta podstać nadal mi się podoba. Kolejnym uczestnikiem przygód jest Nathan, który jest zabawny i zakręcony, ma fioła na punkcie mody oraz tego jak wygląda, jednak jest to na swój sposób fajne. A na deser, Charlie, który jest złotą rączką i mózgiem całej wyprawy. Bohaterowie książki moim zdaniem, są bardzo dobrze wykreowani, nie są szablonowi, a żaden z nich nie denerwował mnie swoją osobą podczas czytania. Zwróciłam również uwagę jakie występują relacje są między bohaterami, widać, że pomimo trudności o przeciwności losy są razem i każdy stanie w obronie potrzebującego. 

Książka nie raz mnie zaskoczyła, pomimo tego, że jest to seria młodzieżowa i wydawać by się mogło, że wszystko pójdzie gładko, tak nie jest. Jest kilka momentów gdzie włos zjeżył się na łowie. Takie sytuacje bardzo lubię, gdzie lekka i przyjemna pozycja momentami staje się nie do przewidzenia.

Myślę, że książka spodoba się wszystkim, którzy lubią przygodę, niebanalnych bohaterów oraz dla fanów pierwszej części. W książce się dzieję dużo i gęsto, także bądźcie przygotowani na sporą dawkę akcji. Muszę tylko zaznaczyć, że jeśli ją przeczytacie, to nie będziecie mogli się doczekać kontynuacji! Ja już w tym momencie jej wypatruję bo autor narobił mi niezłej ochoty na jeszcze więcej. A jeśli jeszcze nie czytaliście jej to gorąco polecam, ponieważ jest ona fascynująca.

Moja ocena +5/6

Za możliwość przeczytania tej wspaniałej historii dziękuję Wydawnictwu Egmont:




P.s wiem, że obiecałam ją wczoraj ale siła wyższa niestety. Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe:)
MałaEmily!


niedziela, 3 lutego 2013

Nadciąga burza - Damian Dibben


Dzień jak co dzień, po szkole Jake Djones wraca do domu, a na dworze panuje zawierucha, mocny porywisty wiatr, a do tego mocno pada deszcz. Czternastoletni chłopak nie może doczekać się, aż dotrze do domu. Jednak w pewnej chwili jego spokój zostaje zakłócony, dwaj dziwnie wyglądający mężczyźni blokują mu drogę. Chcą oni aby chłopak poszedł z nimi bo grozi mu niebezpieczeństwo, jednak widząc niechęć z jego strony usypiają go i porywają. W kwaterze zostaje on uświadomiony, że jego rodzicie  nie byli zwykłymi ludźmi za jakich się podawali, a on sam ma możliwość podróżowania w czasie. Dowiaduje się również, że Alan i Miriam zaginęli na misji, którą wykonywali w czasoprzestrzeni, a on wraz ze swoją ciotką Różą i resztą załogi ma się udać na statek gdzie przeniosą się z XXI w do XIX wiecznej Francji. Spada to na niego jak grom z jasnego nieba i początkowo nie może uwierzyć w całą historię, jednak gdy zjawia się ciotka, rozwiewa jego wątpliwości. We Francji znajduje się Punkt Zero, który jest główną siedzibą strażników historii, to tam dowiaduje się wszelkich informacji o misji rodziców. Wysłana na pomoc zostaje ekipa ratunkowa, która ma za zadanie odnaleźć agentów oraz zapobiec tragedii. Jake nie dostał pozwolenia na popłynięcie na tę akcję, jednak postanawia dołączyć do ledwo poznanych młodych ludzi i wyrusza w nieznane do Wenecji 1506 roku... Sam nie wie, co go tam czeka...

Nie wiem czy wiecie ale uwielbiam czytać historie gdzie pojawia się wątek podróżowania w czasie. Dlatego tak książka już od baaardzo była na mojej liście do przeczytania. Gdy pewnego dnia dostałam możliwość zaznajomienia się z nią nie wahałam się ani chwili. I jakie są moje wrażenia? Czy książka sprostała moim wymaganiom?

Muszę powiedzieć, że autor stworzył bardzo fajną historie, którą umiejętnie opisał. Podróżowanie w czasie jest dość oryginalnie opisane, nie można tego porównać z inną pozycją. Sama fabuła książki jakby się mogło początkowo wydawać, nie jest ani oklepana, ani zaczerpnięta od innych autorów. Bardzo podobał mi się motyw strażników historii, którzy ratują dzieje świata przed zbirami, którzy chcą zakłócić spokój na własny pożytek. Nie spotkałam się jeszcze z takim ujęciem podróżowania w czasie dlatego szalenie mi się to spodobało.

Bohaterowie książki nie są banalni, mamy tu wachlarz przeróżnych charakterów, do wyboru do koloru.  Każda z postaci wprowadza do książki urozmaicenie, Jake jest odważny nie boi się przeciwności losu, Nathan zaś to narcyz, który jest zabawny i ma "gadane". Powiem, że chyba on najbardziej przypadł mi do gustu. Jego odzywki i radzenie sobie w trudnych sytuacjach zasługują na uwagę. Wspomnę również jeszcze o czarnych charakterach, które lubię najbardziej. Mina Schlitz to moja faworytka, nieustępliwa bezlitosna i za wszelką cenę zdobędzie to czego potrzebuje. Choć, nie wiem czemu czytając przypominała mi jedną z postaci z sagi Zmierzch (tych filmowych, bo książki nie czytałam). Zabijcie mnie ale nie pamiętam jak się nazywała...

Książkę czyta się błyskawicznie, porywa w swój świat i nie chce wypuścić do samego końca. A to za sprawą prostego języka jakim posłużył się autor. Świetne dialogi, które zostały wzbogacone dużą dawką humoru, a opisy sytuacji nie są przydługie. Podobało mi się również, że autor stosował styl języka odpowiedni do danej epoki. Dzięki temu czułam, że znajduję się w innym wieku.  

Żeby nie było tak kolorowo teraz przejdę do minusów. W książce nie podobała mi się jedna rzecz, a mianowicie cały ten wątek miłosny między Topaz a Jake. Jest on trochę śmieszny i nieautentyczny. Mam wrażenie, że jakby autor go pominął, to historia wcale by nie ucierpiała. Czarę goryczy dopełnia końcówka gdzie to dzielny i nieustraszony czternastolatek wyrusza samotnie w niebezpieczną podróż. I tutaj nasuwa mi się od razu myśl, że bohaterowie książki powinni mieć zdecydowanie więcej lat niż jest to określone w książce. Zachowują się oni aż za dojrzale jak na swój wiek... To jedyne co mi przeszkadzało w jakimś tam stopniu, jednak nie wpłynęło szczególnie na odbiór całości.

Książkę mogę polecić każdemu, kto lubi motyw podróżowania w czasie oraz tym, którzy lubią niebanalną historię. W książce znajdziecie tajemnice, niezwykłą przygodę, niepowtarzalnych bohaterów, a co najważniejsze wciągającą historię, z którą nie sposób się rozstać. Już teraz czekam z niecierpliwością na kontynuację, ciekawa jestem jak potoczą się losy bohaterów...


Moja ocena 5/6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Egmont:



Pozdrawiam MałaEmily